Raz jeszcze wysłuchaliśmy legendy o Bazyliszku grasującym na Starówce i stosując technikę cafe art (czyli po prostu malowanie kawą), wyczarowaliśmy na naszych kartkach niesamowite stwory. Ich dziwne kształty to efekt rozdmuchiwania przez słomkę kawowych “kałuż” nanoszonych łyżeczką na obrazek. Potem tylko kilka kresek czarnym flamastrem i Bazyliszki zapraszają do ich podziwiania.